Odczaruj poród

Odczaruj poród: Nadejście Marianki

Happiness

Sabinę, autorkę kolejnego wpisu z serii „Odczaruj poród” poznałam na warsztatach kulinarno -fotograficznych. Bardzo ucieszyło mnie to, że sama zaproponowała, że opisze dla mnie swój poród. Po przeczytaniu opowieści mam podejrzenia, że rodziłyśmy w tym samym szpitalu Sabina jest autorką bloga Warszamamka, jak sama o sobie pisze z Warszawy nie …czytaj więcej

Odczaruj poród: Nic nie poszło tak jak planowałam

Odczaruj_02_Nic_nie_bylo_wg_planu

Bardzo się cieszę, że otrzymałam kolejną opowieść porodową do serii „Odczaruj poród”. Mamy już dwie opowieści, a to oznacza, że już powoli można zaczynać mówić o cyklu wpisów a nie o jednej sporadycznej notce. Przeczytajcie proszę. Na końcu pozwoliłam sobie na komentarz.   Dobry poród? Czy był dobry, nie wiem …czytaj więcej

Krąg opowieści porodowych

Krąg_00

Kiedyś było inaczej. Kiedyś mężczyźni szli polować, zdobywać pożywienie, a kobiety zostawały w domach. Wspólnie prowadziły dom, wspólnie, gotowały, szyły, haftowały. A co się dzieje, kiedy kilka kobiet spotka się w jednym miejscu? Toczą się rozmowy. O wszystkim i o niczym, o życiu, o dzieciach, o związkach. I o kobiecych …czytaj więcej

Odczaruj poród: Poród widziany oczami ojca

Happiness

Pamiętacie mój niedawny wpis dotyczący wiedzy o porodzie? Zachęcałam Was do opisania swoich historii porodowych i przesłania ich do mnie. Trochę nie wierzyłam, że dostanę jakiś odzew od Was (w końcu jeszcze nie uzbierałam tysięcy czytelników). Ale pewnego dnia otrzymałam maila o intrygującym tytule „Dostałem wyzwanie”. I co się okazało? …czytaj więcej

A Ty, co wiesz o porodzie?

mity_porod_00

Chciałabym, żeby ten wpis przeczytały nie tylko kobiety będące w ciąży. Mówię: Poród. Co widzisz? Podpowiem Ci: Scena pierwsza: Mężczyzna wiezie w aucie rodzącą kobietę. Ignoruje wszelkie znaki, ograniczenia i czerwone światła. Jest w takim stresie, że praktycznie cudem dojeżdża pod szpital. W tym czasie kobieta z rozpaczą trzyma się …czytaj więcej

Wspomnienie z porodu czyli dobry poród miałam…

052-1024x768

Dzieć mi chwilowo zasnął (jest 22:00), więc zasiadłam do komputera i chcę napisać moje wspomnienie porodu. Minęło już 4,5 miesiąca i niektóre rzeczy zaczynają się zacierać. Póki pamiętam jeszcze sporo chciałabym podzielić się ze światem moim porodem, bo dobry poród miałam…resztę wpisu przeczytasz tutaj, bo przenieśliśmy się na swoje